SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martwica Mózgu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martwica Mózgu. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

10 czarnych komedii, które koniecznie musicie zobaczyć (część pierwsza)

Twórcom czarnych komedii wolno o wiele więcej. Mogą przemycać makabreskę, elementy rodem z horrorów, groteskę lub abstrakcję i nikt się nie przyczepi, że przekroczyli jakąś granicę. Po prostu granice czarnego humoru leżą nieco dalej niż w "zwykłych komediach". Mistrzami czarnego humoru byli niewątpliwie Pythonowie, ale to nie o nich będzie poniższy tekst. Udało mi się zebrać póki co 10 znakomitych czarnych komedii, które musicie obejrzeć jeśli wisielcze nastroje doprawione zgryźliwością Wam niestraszne. Zapraszam do czytania! 

10.PŁYTKI GRÓB (Shallow Grave, 1994, reż. Danny Boyle). Debiut nagrodzonego za "Slumdoga" reżysera, twórcy "Trainspotting" czy "28 dni później". Rzecz jasna wszystko w tym filmie rozchodzi się o kasę i trupa, który stanie się przeszkodą do szczęścia trójki bohaterów. Na ekranie młodzi i piękni McGregor, Eccleston i Fox. Brytyjskie poczucie humoru najwyższych lotów!

czwartek, 17 kwietnia 2014

Pierożki z ludzkimi płodami, ciasteczka z Donniem Darko i Korn - wywiad z Pauliną Wnuk (FROM MOVIE TO THE KITCHEN)

Dość długo czekałem na odpowiedzi od Pauliny. Podróżowała, chorowała i rzecz jasna zajmowała się swoim blogiem i rodziną. Nadszedł jednak dzień, w którym pojawiły się bardzo wyczerpujące odpowiedzi autorki blogu From Movie To The Kitchen i książki "Kuchnia Filmowa". Bardzo się cieszę, że w końcu możecie naszą korespondencję przeczytać! Paulina to pełna pozytywnej energii kobieta o sprecyzowanych pasjach i osiągająca stopniowo swoje zamierzone cele. Zapraszam do czytania wywiadu i odwiedzania From Movie To The Kitchen! /D. D. M. 




Witaj Paulino! Na początku chciałbym Cię zapytać jaka była pierwsza potrawa jaką ugotowałaś pod wpływem obejrzanego filmu? 

Pierwsza filmowa potrawa, którą zrobiłam to była niebieska zupa porowa z filmu "Dziennik Bridget Jones". Za to moje pierwsze spotkanie z filmowym jedzeniem miało miejsce dużo dużo wcześniej. Gdy miałam 7 czy 8 lat, moja mama zabrała mnie do kina na film "Czy to Ty, czy to ja". W tym filmie jest scena, w której dzieciaki jedzą na obozowej stołówce wielkie bułki z mięsnym farszem. Te bułki i ich nazwa - "Jaś flejtuch" tak nam się spodobały, że moja mama postanowiła przygotować takie w domu. To było pierwsze spotkanie z filmową potrawą. Zapewne nie myślałam wtedy o tym, że założę takiego bloga, nawet nie jestem pewna czy już wtedy miałam komputer, ale to może być dowód na to, że moje przeznaczenie było zapisane już gdzieś dawno temu ;)

środa, 18 grudnia 2013

10 filmów idealnych na "pierwsze randki" (poradnik dla pań i panów).

Rok 2014 zbliża się nieubłaganie. Ci, którym się poszczęściło i są w pełnych miłości związkach - gratuluję, sam w takim jestem i często z moją połówką urządzam sobie wieczorki filmowe. Jednak tych, których w przyszłym roku czeka batalia z nowo poznaną osobą zapraszam do zapoznania się z moim wyjątkowym zestawieniem filmów łamiących tak zwane "pierwsze lody" (a wy kurwa tylko o jednym). Nie ma tu zależności jakiej płci jesteście, ta dyszka jest uniwersalna. Zapraszam do czytania! 

WŚCIEKŁE PSY ( Reservoir Dogs, 1992, reż. Quentin Tarantino)

Rada dla niego: Laski lubią filmy sensacyjne i wbrew pozorom nie lubią tytułów oklepanych. Dlatego zamiast jakże oczywistego "Pulp Fiction" można zaproponować "Wściekłe psy". Debiut Tarantino ma w sobie dawkę niezależności, świeżości i wyjątkowości, błyszczy na tle innych filmów sensacyjnych. Jeśli panna uzna, że tytuł filmu jej się nie podoba, bądź uzna, że film jest dla niej zbyt brutalny to zmień dziewczynę. Jest dla Ciebie za mało hardcore'owa, a przecież chcesz by oglądała z Tobą ryjące filmy, czyż nie? 

Rada dla niej: Sięgając po ten film pokazujesz swoją klasę, wybierasz film, który (jeśli go nie widział) powinien mu się spodobać i zaintryguje go Twoją osobą. Najlepiej byś ogólnie była fanką Tarantino, bo nie jest to hipsterskie, ani modne, to po prostu zajebisty reżyser, który cieszy się światową sławą i krótko mówiąc rozpierdala system. 

sobota, 31 sierpnia 2013

The Best Of The Worst: 10 najobrzydliwszych filmów według FKRBZM!

Dziś przed Waszymi oczami ukazuje się zestawienie dziesięciu filmów tak obrzydliwych, że aż Waszych ulubionych. Ten krótki przewodnik po nich podpowie też co bardziej wrażliwym osobom zaglądającym na moją stronę unikać tytułów, które wcale nie muszą być horrorami by wycisnąć z widza nie tylko obiad ale też sprawić, że mózg wypłynie przez nos. Już teraz wiem, że będzie to część pierwsza zestawienia (brak kilku pozycji rzuci Wam się w oczy), i oczywiście liczę na dyskusję kiedy tylko skończycie czytać! 


10.MARTWICA MÓZGU (Braindead, 1992, reż. Peter Jackson). Ślizganie się na wnętrznościach, próba zmiksowania dziecka zombie w mikserze, karmienie trupów zupą, która ścieka im po rozkładających się szczękach, rozrywanie twarzy, wydłubywanie oczu, urywanie kończyn, małposzczur, scena z kosiarką... Wystarczy? Tak w skrócie można zaprezentować najsmaczniejsze obrazki z najlepszej komedii gore ever! 

("A kuku! Tu jest dzidzia!")

piątek, 21 czerwca 2013

10 plakatów filmowych na dziś: pocięci, pokrojeni, pogryzieni, postrzeleni (vol. 1)

Witam wszystkich! Postanowiłem przenieść działalność także na blogosferę, dzięki temu będę mógł Wam przekazać nieco więcej niż na FB. Dziś chciałbym pokazać Wam plakaty filmowe, które mają do siebie to, że pokazują bohaterów w kawałkach. I króciutko opisać filmy. Mnie osobiście to porusza i daje sygnał by dać szansę danemu tytułowi. No to co? Zaczynamy! 
10. REDUKCJA (Severance, 2006. Reż. Christopher Smith)

Znakomita komedia gore o grupce pracowników, którzy udali się na niezbyt fortunną wycieczkę. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów ale jest tu wiele świetnych scen nie mających wiele wspólnego z patroszeniem, choć tego też tu nie zabraknie. Przedni brytyjski humor. 

9.PORĄBANI (Tucker & Dale vs Evil, 2010. Reż. Eli Craig

Mało trafne tłumaczenie bo przecież o głównych bohaterów tu chodzi. A ci jak widać mają specyficzne sposoby na pokonywanie zła. Troszkę tu takiego redneckowego podejścia ale ogólnie chłopaki dają radę i sporo to nawiązań do klasyki gore. Także jak ktoś nie zna to nadrabiać! 

8.ZARŻNIĘCI ŻYWCEM (The Cottage, 2008. Reż. Paul Andrew Williams)

Co my tu mamy. Andy Serkis (Gollum dla nieogarów) i jego ekipa rusza po hajs ale już nie wraca. Po drodze całkiem sporo "zabawnych" sytuacji. Wyśmienite uciszenie przeklinającej na potęgę blondynki. Warto dać szansę temu rylcowi! 

7.TOPÓR (Hatchet, 2006. Reż. Adam Green)

Nie udało się. Nie pomógł Robert Englund. Nie pomógł Tony Todd. Victor nie dołączył do Jasona, Freddy'ego, Leatherface'a czy Myersa. Za późno ten pan się pojawił na horyzoncie i zabrakło mu charyzmy Jigsawa. Ale Topór warto obadać jak się ma świta na punkcie gore. A wiem, że część z Was ma. 

6.HOSTEL 2 (2007. Reż. Eli Roth)

Przebicie się tej serii do mainstreamowej świadomości zawdzięczamy Tarantino. Dwójka oczywiście potęguje brutalność, absurd i uwydatnia swój komediowy potencjał (fiiiiiinaaaaaał!). Aktorzy tacy jak Richard Burgi, Roger Bart czy Heather Matarazzo też anonimowi nie są. A ten plakat jest moim zdaniem wyjątkowo udany! Dla maniaxów gore rzecz jasna! 

5.DEAD SNOW (aka Zombie SS, 2009. Reż. Tommy Wirkola) 

Lubię bardzo. Sympatycznie się oglądało. Podobają mi się te zimowo krwiste pasaże i rozwiązania jakich podejmują się bohaterowie by przeżyć. No i schwarzcharaktery. Przednie, małomówne (choć nie do końca). Dał mi ten filmik do wiwatu. Świetna rozrywka! 

4.BRAINDEAD (aka Martwica mózgu, 1992. Reż. Peter Jakson) 

Klasyka dla oczu. Jak widać na plakacie dużo z kogoś nie zostało. Nie będę się tu za dużo rozpisywać bo kto miał zobaczyć ten zobaczył. Jak dla mnie kult absolutny. Plakacik smakowity i w miarę delikatny. Achhhhhh archaiczny kultu smak. Zły smak. 

3.MANIAK (Maniac, 1980. Reż. William Lustig)

Kawał brutalnego ścierwa. W pewnych kręgach klasyka. Nieskończone źródło tekstów dla wszelakich kapel death metalowych ze wskazaniem na Cannibal Corpse chociażby. Jaki plakat taka zawartość. Gore pełną gębą, maniacy (hue, hue, hue) takiej konwencji znają pewnie na pamięć a Ci co chcą sobie zryć banię niech sięgną! 

2.WŁÓCZĘGA ZE STRZELBĄ (Hobo with a Shotgun, 2011. Reż. Jason Eisner)

No i co my tu mamy. Rutger Hauer znów rozrabia we współczesnym grindhouse. Ale ten typ już tak ma. Założę się, że wiele osób wciąż nie wpuściłoby go do samochodu. W tym filmie Rutger robi rozpierduchę a posoka leje się aż miło. Więc jeśli lubicie takie klimaty a nie widzieliście to trzeba nadrobić. No i nie doszukujcie się tu niczego głębszego - tytuł mówi wszystko! 

1.PIŁA (Saw, 2004. Reż. James Wan)


Najbardziej zjadliwa część z całej sagi. Nie ma to jak Robin Hood przykuty do łańcucha. Nie ma to jak chłopaki znani z "Zagubionych". Co prawda najbardziej brutalny z tej części jest właściwie ten plakat ale to i dobrze - film, mimo paru błędów miał swój urok i klimat i mimo, że znam na pamięć finałowy twist lubię do niego wracać. 

Który plakat Wam się najbardziej podoba? Który film zaciekawił najbardziej? Piszcie w komentarzach tutaj i na FB! Pozdrowionka i oczekujcie kolejnych wpisów! /D. D. M.