SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martyrs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martyrs. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 listopada 2014

CZARNA LISTA, czyli 25 filmów, o których opisy prosicie najczęściej.

W końcu przyszedł ten dzień, w którym postanowiłem udokumentować na blogu listę 25 filmów, o których opisy prosicie najczęściej. Nie zamierzam Wam ułatwić zadania i skopiować ich do tego wpisu. Jeśli rzeczywiście zależy Wam na tym by poznać moje zdanie na ich temat to po prostu pogrzebcie na fanpage i blogu czyż nie? No, to zapraszam do zapoznania się z listą. Pozwoliłem sobie dopisać krótkie komentarze do Waszych propozycji. Endżoj. 

25.REQUIEM DLA SNU (2000, reż. Darren Aronofsky). Trochę dziwne te Wasze wybory momentami, bo czasem się czuję, jakbyście myśleli, że go nie oglądałem. Tego filmu nijak się nie da przegapić. Ale rozumiem jak najbardziej podrzucanie mi tego dzieła bo daje ostro popalić ciału i umysłowi. 

wtorek, 30 września 2014

10 francuskich horrorów, które koniecznie musicie zobaczyć!

Francuskie kino grozy słynie ze swojej brutalności, solidnych, wjeżdżających na psychikę fabuł malowanych krwią, potem i łzami bohaterów. Niektóre utrzymane są w modnym ostatnio tonie "Hostelu" bądź "Piły", inne odnoszą się do klasyków pokroju "Wzgórza mają oczy" bądź "Teksańska masakra piłą mechaniczną" lub eksplorują bardziej zwichrowane psychiki bohaterów. Zapraszam do zapoznania się z listą moim zdaniem najciekawszych i najdziwniejszych horrowów wyplutych na przestrzeni lat w tym jakże pokręconym kraju. 

10.LA MEUTE (2010, reż. Franck Richard)

Co za pojebane gówno za przeproszeniem. Nie jest to film dobry, ale wypada zobaczyć i zastanowić się co ćpali twórcy. Będzie sporo tortur jak widzicie po zdjęciu, będzie dziwna pani ze spluwą i... ghoule. Tak ghoule, stworzenia brzydki, głupie i krwiożercze. Ciekawie wyglądają choć mogą być najbardziej rozczarowującym elementem filmu. Mimo wszystko obczajcie, i zastanówcie się czy chcecie wyjechać na wakacje do Francji. 

piątek, 11 października 2013

Ryje czy nie ryje? Czyli czym jest FKRBZM według pana D. D. M.

WSTĘP

Dawno, dawno temu przed 15 maja 2013

Nudzę się. Czuję, że chciałbym zrobić coś nowego dla siebie, coś co pozwoli mi wyrzucić z siebie moją skrywaną od lat fascynację kinematografią. Jakoś nigdy to nie wychodziło przy znajomych, nie wychylałem się w temacie filmowym, a może po prostu nie posiadałem wystarczającej wiedzy by kozaczyć. Bo tak właściwie to i po co? Horrorów przez długie lata nie oglądałem, bałem się ich, i nie chodziłem na nie do kina ze względu na to, że spotęgowałby jeszcze bardziej mój lęk ciemności. Przełom nadszedł po obejrzeniu w domowym zaciszu kilku klasyków ze "Lśnieniem" na czele. "Mechaniczna Pomarańcza" oswoiła mnie z przemocą a, krew na ekranie zaakceptowałem w 100% po obejrzeniu "Pasji" Gibsona podczas szkolnej wycieczki do kina w 2005 roku. Elementy układanki zaczęły do siebie pasować coraz bardziej, gust filmowy zaczął się formować i zacząłem odnajdywać wszystko co ryjące moją banię zbyt mocno w produkcjach z różnych półek. Fascynowały mnie coraz bardziej stwistowane produkcje w rodzaju pierwszej "Piły", a nokaut nastąpił po seansie "Funny Games U.S." Hanekego.

FUNNY GAMES U. S. 

 I nagle zacząłem się tym interesować od wszystkich możliwych stron, choć magazyn "Film" kupowałem już w 2004 roku. Uznałem, że moja wiedza na temat kina zaczyna uciskać mi mózg i chcę się nią podzielić z innymi, a przecież Facebook to teraz największy medialny promotor wszelakiej maści zapaleńców jarających się muzyką, sztuką, dziaraniem czy filmem właśnie. A brakowało mi strony, która skupiałaby się na dziełach niełatwych w odbiorze, przeszkadzających zasnąć, męczących tygodniami. Taki był punkt wyjścia. Gadając z kumplem wpadłem na pomysł nazwy, nawet zaproponowałem mu wspólne prowadzenie, ale stwierdził, że się nie zna. Z dniem 15 maja 2013 roku przestałem się nudzić. Założyłem "Filmy, które ryją banie zbyt mocno" i wrzuciłem pierwsze posty o "Funny Games U.S." i "Nagim Lunchu". I tak to się zaczęło. 

sobota, 31 sierpnia 2013

The Best Of The Worst: 10 najobrzydliwszych filmów według FKRBZM!

Dziś przed Waszymi oczami ukazuje się zestawienie dziesięciu filmów tak obrzydliwych, że aż Waszych ulubionych. Ten krótki przewodnik po nich podpowie też co bardziej wrażliwym osobom zaglądającym na moją stronę unikać tytułów, które wcale nie muszą być horrorami by wycisnąć z widza nie tylko obiad ale też sprawić, że mózg wypłynie przez nos. Już teraz wiem, że będzie to część pierwsza zestawienia (brak kilku pozycji rzuci Wam się w oczy), i oczywiście liczę na dyskusję kiedy tylko skończycie czytać! 


10.MARTWICA MÓZGU (Braindead, 1992, reż. Peter Jackson). Ślizganie się na wnętrznościach, próba zmiksowania dziecka zombie w mikserze, karmienie trupów zupą, która ścieka im po rozkładających się szczękach, rozrywanie twarzy, wydłubywanie oczu, urywanie kończyn, małposzczur, scena z kosiarką... Wystarczy? Tak w skrócie można zaprezentować najsmaczniejsze obrazki z najlepszej komedii gore ever! 

("A kuku! Tu jest dzidzia!")