Dziś na blogu będzie trochę o sztuce. Niektórzy twórcy filmowi stworzyli bardzo charakterystyczne "uniwersa", w których dzieją się ich filmy. Mam tu na myśli zarówno elementy scenograficzne, kolorystyczne, powtarzające się motywy jak i powiązania między nimi, między bohaterami, rzeczy, które sprawiają, że kiedy oglądacie kolejny film danego twórcy to wydają Wam się w jakimś stopniu znajome. Także pozwolę sobie przyjrzeć się kilku indywidualistom, którym udało się zmajstrować wspaniałe, odrębne światy często nie tak wcale dalekie od naszego.
SURREALISTYCZNE ŚMIETNISKO JANA SVANKMAJERA
Sztandarowe przykłady: Spiskowcy rozkoszy, Mały Otik, Szaleni. Wystarczy sięgnąć po dowolny film lub animację by stwierdzić, że reżyser ten równo pod kopułą nie ma, a dzięki niemu powiedzonko "czeski film - nikt nic nie wie" wciąż ma rację bytu. Jego dzieła, szczególnie te animowane cechuje wizualny brud i brzydota, na moje oko mógłby być twórcą teledysków Toola, byłyby jeszcze mroczniejsze.

