SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiecym okiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiecym okiem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.8: 17 dziewczyn (2011, reż. Delphine Coulin, Muriel Coulin) [SPOJLERY]


Dziękuję Bogom za kanały takie, jak „Ale Kino” i pasmo „Kino Mówi”, bo jest to prawdziwa kopalnia filmowych diamentów. Właśnie tam natknęłam się na francuski dramat „17 Dziewczyn”. Co w nim dramatycznego? To, że ta historia wydarzyła się naprawdę.

niedziela, 2 lutego 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.7: Tańcząc w ciemnościach (2002, reż. Lars von Trier) [SPOJLERY]


Teoretycznie założeniem serii „Kobiecym Okiem”, było przedstawianie przeze mnie filmów typowo niekobiecych. „Tańcząc w Ciemności” takim filmem nie jest, ale uznałam, że zasługuje on na szerszy opis.

środa, 29 stycznia 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.6: Salo, czyli 120 dni Sodomy (1975, reż. Pier Paolo Pasolini) [SPOJLERY]


Jest to chyba najbardziej kontrowersyjny film za jaki się tu zabieram. I szczerze wam powiem, że absolutnie nie mam pojęcia czemu budzi on jakiekolwiek emocje. Nawet wieczorny dziennik pokazujący zamieszki na Ukrainie budzi we mnie emocje większe niż to co nakręcił Pasolini. Rozumiem, że film mógł być kontrowersyjny w roku 1975 kiedy został wydany, ale nawet dziś ludzie nazywają go obrzydliwym. Jeny, to ja jestem taka dziwna czy ludzie tak przewrażliwieni?

sobota, 25 stycznia 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.5: Podziemny krąg (1999, reż. David Fincher) [SPOJLERY]


No, to się zabieram za ukochany film mojego Pyszczka. Niedawno przeczytałam książkę na podstawie, której film był kręcony (polecam serdecznie zajrzeć na moją stronkę na FB, Książki które ryją banie) więc możecie się spodziewać wywodów na temat wyższości literatury nad kinematografią. A może niekoniecznie?

poniedziałek, 20 stycznia 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.4: Kieł (2009, reż. Giorgos Lanthimos) [SPOJLERY]


Pomimo półtorarocznego kursu filozofii zafundowanym mi przez moją pożałowania godną szkołę, nie jestem w stanie rozwinąć, w sposób przez was zapewne oczekiwany, kwestii poruszanych w tym genialnym filmie. Nie lubię zaprzątać sobie głowy jakimiś wyniosłymi interpretacjami. Jeśli film albo książka mi się podobają to cudnie, jeśli są absolutnie niezrozumiałe to jeszcze lepiej, ale nie chcę się z tego niezrozumienia wyciągać. Dlatego też nie oczekujcie po mnie że będę interpretować alegorię odcięcia od świata przedstawioną w „Kynodontas” albo będę dumać nad znaczeniem ostatnich sekund tego filmu. Chcę wam tylko powiedzieć czemu ten film oglądałam z zapartym tchem pełna podziwu dla Giorgosa Lanthimosa.

wtorek, 14 stycznia 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.2: Ludzka stonoga (2009, reż. Tom Six) [SPOJLERY]


Ah, co za genialny film! Minimalistyczny, sterylny, przejmujący i realistyczny, a do tego główny bohater to dwudziestopierwszowieczna wersja doktora Mengele. Czego chcieć więcej? Może tylko tego żeby główne bohaterki nie były głupkowatymi dziuniami z ameryki i by ich uczestnictwo w takim „projekcie” było bardziej realistyczne.

sobota, 11 stycznia 2014

KOBIECYM OKIEM VOL.1: Srpski Film (2008, reż. Srdjan Spasojević) [SPOJLERY]


Herbata zaparzona, rodzinka poza domem, Jesse Cook brzdąkający na gitarze w tle. Warunki idealne do pisania o jednej z cudownych perełek jaką pokazał mi D.D.M. mianowicie o „Srpskim Filmie”. Dzieło to, to chyba najbardziej kontrowersyjny film jaki kiedykolwiek powstał. Zakazany w Norwegii, do ogólnego użytku wysłany w wersji „obciętej”, dla przeciętnego zjadacza chleba niemożliwy do obejrzenia bez oburzenia i obrzydzenia. Dla wielu z was powstał pewnie tylko po to by zszokować i przekroczyć jakąś granicę. Czy aby na pewno? Pamiętajmy że sztuka nie ma granic.