SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Nożycoręki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Nożycoręki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

To już 25 lat, czyli o najważniejszych filmach z 1990 roku, które uświadamiają nam, że niestety dorośliśmy.

To już ostatnia z czterech moich zaplanowanych wycieczek w czasie. Dziś zerknę na rocznik 1990, w którym ukazało się kilka bardzo ciekawych, wciągających i kruszących mózgi produkcji. Cieszę się, że na poprzednie wycieczki zareagowaliście tak bardzo entuzjastycznie, od początku roku sprawiacie mi wiele radochy, dziś liczba odsłon bloga przekroczyła 400 tysięcy co dobrze wróży na przyszłość! Nowe pomysły na teksty już gromadzą się w moim łbie. Tymczasem zapraszam na wspominki!










EDWARD NOŻYCORĘKI (Edward Scissorhands, reż. Tim Burton). Ach ten Tim, stary dobry Tim. Stworzył historię romantyczną z domieszką dramatu i komedii, w której jest tak uroczy i nieporadny bohater, że nie sposób go nie polubić. Aż trudno mi uwierzyć, że w tym roku minie 25 lat odkąd Johnny Depp wcielił się w tego kultowego bohatera. I Winona Ryder była jeszcze rozchwytywaną aktorką, o której ktokolwiek pamiętał. Jeden z moich ulubionych filmów Burtona ever, niedościgniony wzór jego wizjonerstwa.

czwartek, 12 grudnia 2013

Ekranowe hity przerobione na porno (część 1).

Zastanawialiście się kiedyś ile ekranowych hitów dorobiło się już porno parodii? No właśnie. Całkiem dużo. Nie ma tu za dużo do opisywania bo wszystko skupia się na jednym choć jest kilka ciekawostek. Jeśli chodzi o przeróbkę Piły to rzeczywiście pojawiają się dość "ciekawe" pułapki a i Ron Jeremy się pojawia. Natomiast przeróbka "Mechanicznej pomarańczy" dorobiła się też parodii gejowskie "A Cockwork Orange", którą pozwoliłem sobie pominąć i zastąpić wersją damską. Terminator ma chyba jeszcze jedną przeróbkę ("Penetrator") a "Edward Penisoręki" to moim zdaniem niezłe kuriozum na sam plakat patrząc. Na koniec dodam, że "Piratki" i "Piratki 2: Zemsta Stagnettiego" to najdroższe pornosy w historii a efekty specjalne w nich (walki ze szkieletorami i morskimi potworami są! A co, nie samym rżnięciem człowiek żyje!) są milion razy lepsze niż w naszym "Wiedźminie". A fanów seriali rozmaitych na pewno ucieszą dwie zamieszczone poniżej parodie. Endżoj! /D. D. M. 

PIŁA