SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikość serca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikość serca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lutego 2015

10 elektryzujących ekranowych par, które "zjadają na śniadanie" Anastasię Steele i Christiana Greya.

To już ostatni wpis, który postanowiłem utłuc na fali popularności ekranizacji "Greya". Chemia na ekranie jest absolutnie niezbędna byśmy uwierzyli, że między bohaterami naprawdę coś rozkwita! Byśmy na chwilę zapomnieli, że to nie jest gra aktorów, a prawdziwa szczera relacja oparta o to co w związku najważniejsze. I wcale nie musi to być miłość stricte erotyczna, jak najbardziej może być przyjacielska! Zdarzały się na ekranie takie pary co to swoim zachowaniem rozkochiwały w sobie miliony fanów. Postanowiłem Wam przybliżyć mocno subiektywną dziesiątkę z nich, a wiele ich wiele i aż się wzdycha z podjarki patrząc na to co się między nimi dzieje. Zapraszam do czytania! 

10. BONNIE PARKER I CLYDE BARROW (Bonnie i Clyde, 1967, reż. Arthur Penn)

Nie ważne jak skończyli, ważne co pomiędzy nimi się działo! Klasyczna para gangsterów, których przygody odcisnęły znaczące piętno na kinematografii. Był to bowiem dość brutalny film jak na tamte czasy. Nie da się ukryć, że jakoś ci bohaterowie korespondują z parą znajdującą się na miejscu pierwszym, ale nie spojlerujcie sobie zabawy i jeszcze tam nie zaglądajcie. Warto dodać, że bohaterowie byli wzorowani na postaciach prawdziwych, o ile jeszcze ktoś tego nie wiedział.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

To już 25 lat, czyli o najważniejszych filmach z 1990 roku, które uświadamiają nam, że niestety dorośliśmy.

To już ostatnia z czterech moich zaplanowanych wycieczek w czasie. Dziś zerknę na rocznik 1990, w którym ukazało się kilka bardzo ciekawych, wciągających i kruszących mózgi produkcji. Cieszę się, że na poprzednie wycieczki zareagowaliście tak bardzo entuzjastycznie, od początku roku sprawiacie mi wiele radochy, dziś liczba odsłon bloga przekroczyła 400 tysięcy co dobrze wróży na przyszłość! Nowe pomysły na teksty już gromadzą się w moim łbie. Tymczasem zapraszam na wspominki!










EDWARD NOŻYCORĘKI (Edward Scissorhands, reż. Tim Burton). Ach ten Tim, stary dobry Tim. Stworzył historię romantyczną z domieszką dramatu i komedii, w której jest tak uroczy i nieporadny bohater, że nie sposób go nie polubić. Aż trudno mi uwierzyć, że w tym roku minie 25 lat odkąd Johnny Depp wcielił się w tego kultowego bohatera. I Winona Ryder była jeszcze rozchwytywaną aktorką, o której ktokolwiek pamiętał. Jeden z moich ulubionych filmów Burtona ever, niedościgniony wzór jego wizjonerstwa.