Dziś słów kilka o kultowych trylogiach! Jest ich całkiem sporo niektóre ich segmenty są lepsze lub gorsze od poprzedników/następców. Nie będę tu jednak wskazywać najlepszych ani najgorszych wśród nich bo właściwie nie widzę sensu w przekrzykiwaniu się o to czy środek czy finał czy początek był najlepszy. Nie ma tu specjalnego kryterium poza gatunkami. Także zapraszam do czytania!
TRYLOGIA GANGSTERSKA: OJCIEC CHRZESTNY I, II, III (1972, 1974 1990, reż. Francis Ford Coppola)
Ach... cóż to za kreacja Brando, jaka wspaniała muzyka i ponadczasowa treść na podstawie prozy Mario Puzo. Ale to chyba oczywista oczywistość i trudno sobie wyobrazić zestawienie tego typu bez tej trylogii.

