SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Kot. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 stycznia 2015

10 najbardziej irytujących polskich aktorów według FKRBZM!

Tak sobie pomyślałem, że zanim zaproponuję Wam listę najgorszych polskich filmów warto byłoby się przyjrzeć co niektórym aktorom babrającym się w nich po uszy. Są praktycznie wszędzie, co jakiś czas o nich słyszycie, ich nazwiska padają w kontekście najgorszych, najbardziej oklepanych polskich filmów, chujowych reklam i tego typu szajsu. Są niczym świąteczna reklama z Eweliną Lisowską: za pierwszym razem gdy ich ujrzymy mamy na nich wywalone, za drugim staramy się ignorować, za trzecim obiecujemy sobie mieć ich w dupie, za piętnastym nasza irytacja zaczyna niebezpiecznie eskalować, za trzydziestym tak bardzo, bardzo pragniemy by ktoś zaczął w nich ciskać kamieniami.  Ciekaw jestem w jakim stopniu zgodzicie się z moim wyborem! Zapraszam do czytania! 

MIEJSCE 10: Tomasz Kot. Widać jak bardzo trwonią twórcy polskich filmów jego potencjał. Widać po fenomenalnej roli w Bogach, bardzo dobrym występie w Skazanym na bluesa czy ciekawym Erratum. Marnuje się i wpienia w przechujowych do bólu produkcjach pokroju Wyjazd integracyjny, Ciacho, To nie tak jak myślisz kotku czy Wojna żeńsko-męska. No ale cóż pewnie nieliche pieniążki proponują za występy w tych gniotach to i gra. Ale złym aktorem go nazwać nie można, irytującym, jak najbardziej. 

środa, 12 listopada 2014

ZRYTE RECENZJE VOL.7: Przeszczepy i papierosy, czyli o filmie "Bogowie" słów kilka.

Filmowa biografia doktora Zbigniewa Religi była jednym z bardziej oczekiwanych polskich tegorocznych produkcji i nie zawiodła oczekiwań. Dużo już o tym dziele napisano, ale skoro było mi dane niedawno film zobaczyć to pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze. Nie do końca wiedziałem czego się spodziewać, bo historię tego pana znałem bardzo pobieżnie, więc po seansie poczułem się nasycony wiedzą na temat tego człowieka po same brzegi. Postać została sportretowana w sposób wybitny przez Tomasza Kota, który w ostatnich latach kojarzył się raczej z kiepskimi, wymuszonymi produkcjami. Galeria postaci drugiego i trzeciego planu świetnie ubarwiła ten obraz Polski lat 80, w którym wszyscy niemal lekarze nałogowo palili, a klinika ekscentrycznego doktora była położona w osnutym trującymi oparami z fabrycznych kominów Zabrzu. 

Tytuł filmu mógłby brzmieć "Twardziel", albo "Niezłomny", taki był bowiem ekranowy Religa.