Jako, że ostatnio w pewnym bardzo popularnym serialu doszło do bardzo efektownego i świetnie zagranego zejścia postanowiłem przypomnieć co bardziej poruszające i zapadające w pamięć sceny śmierci. Rzecz jasna dla tych co nie oglądali pewnych filmów będą to duże spojlery także... shit happens.
MUFASA ("Król Lew", 1994, reż. Rob Minkoff, Roger Allers)
Chyba jeden z najbardziej traumatycznych zgonów naszego dzieciństwa. Tylko twardziele nie płakali po Mufasie. Ja płakawszy jak bóbr. Twórcy disneyowskich animacji wiedzieli, że najmłodszego widza także należy oswajać ze śmiercią. Powstała dzięki temu jedna z najbardziej poruszających scen w historii animacji. W końcu każdy z nas kiedyś traci ojca... Z drugiej strony śmieć matki Bambiego też wwierca się w zwoje i pozostaje na długi czas...
