SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alan Rickman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alan Rickman. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 października 2014

Pokrzywdzeni, czyli 10 aktorów, którzy na Oscara zasłużyli, a nie dostali (część 1)

Jak to możliwe, że nasi ulubieńcy nie mają Oscarów na koncie? Na to pytanie odpowiedzi zapewne znają jedynie członkowie akademii, którzy tak a nie inaczej rozdzielają nagrody dla ich zdaniem najlepszych odtwórców ról. Przed Wami pierwsza część zestawienia aktorów, których Oscary omijają w bardzo pokrętny sposób. Wiem, że dla niektórych te nagrody nic nie znaczą, być może dla części osób pojawiających się na tej liście także nie mają większego znaczenia, ale jak dla mnie jest to pewna forma docenienia osób, które są w absolutnej czołówce aktorstwa. Dziś ja przyznaję statuetki, zapraszam więc Was do zapoznania się z moimi werdyktami! W pierwszej części sami panowie, w drugiej tylko panie! Endżoj! 

10.TIM ROTH

STATUETKĘ POWINIEN DOSTAĆ ZA: Wściekłe psy (1992), Cztery pokoje (1995), 1900: Człowiek legenda (1998). Tim jest po prostu znakomitym aktorem. Wspominałem o tym umieszczając go w pierwszej dziesiątce najwybitniejszych brytyjskich aktorów. Nie mam bladego pojęcia jakim cudem nie został jeszcze nagrodzony statuetką. 

niedziela, 28 września 2014

Ranking 50 najlepszych brytyjskich aktorów według FKRBZM.

Hollywood jest pełne znakomitych aktorów, którzy nie pochodzą ze Stanów Zjednoczonych i jakoś nie dziwi mnie fakt, że nie wszyscy o tym wiedzą. W końcu są i tacy co do narodowości danej twarzy oglądanej na ekranie nie przykładają wagi. Ja przykładam, uważam bowiem, że cechy charakterystyczne danego narodu widać na ekranie, nawet jeśli film jest na wskroś amerykański. W pierwszej kolejności postanowiłem przyjrzeć się najciekawszym, najlepszym i najbardziej intrygującym aktorom z brytyjskiego podwórka. Nie wszyscy rzecz jasna robią karierę w USA, niektórzy stanowczo wolą swoje własne "śmieci". Zapraszam Was więc do obadania mojego rankingu panów, którzy swoim talentem przyćmiewają niejednego amerykańskiego wyjadacza. Panie rzecz jasna także otrzymają swoją część zestawienia, mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości. Czytajcie, komentujcie, dzielcie się z innymi! Wiem, że wszystkich i tak ten zestaw nie zadowoli, ale cóż, takie prawidła list wszelakich, że ktoś się mieści, a ktoś nie. Także wybaczcie, że nie załapali się tacy panowie jak Idris Elba, Jim Sturgess, Christopher Eccleston, Jim Broadbent, Matt Smith czy Wentworth Miller. Mam nadzieję, że mimo wszystko czytanie następujących po sobie pozycji na liście i odkrywanie jej sprawi Wam choć trochę przyjemności. Endżoj! 

50.ANDY SERKIS

Andy to gość, bez którego Władca Pierścieni wyglądałby zupełnie inaczej. No, przynajmniej twarz Golluma, którego mimika jest niczym innym jak pokazem talentu aktorskiego tego pana. Serkis był także głosem stwora co powinno być wystarczającą rekomendacją tego pana. Jeśli to jest dla Was za mało by umieścić go jako otwierającego listę to podrzucę jeszcze kilka ciekawych kreacji: Cezara w "Ewolucji Planety Małp", Williama Hare w czarnej komedii "Burke i Hare", Capricorna w "Atramentowym sercu", Alberta Einsteina w "Einstein i Eddington"czy pana Alleya w kultowym już "Prestiżu". Do tego jeszcze smaczne występy w "Zarżniętych żywcem", "Sex & Drugs & Rock N' Roll" czy "Śmierć superbohatera" i mamy bardzo ciekawy obraz wszechstronnego Brytyjczyka, będącego między nami równo pół wieku.