Taaaaak! Czekaliście na ten artykuł już jakiś czas i w końcu się doczekaliście! Dziś zapodam Wam 10 filmowych złotych strzałów. Będzie zabawnie, dramatycznie, odjazdowo, dziwacznie, przerażająco i z morałem. Bo przecież dragi są złe m'kay?
LAS VEGAS PARANO (1998, reż. Terry Gilliam)
Psychodeliczny odjazd pełen prochów wszelakiego rodzaju, które Raoul Duke i Dr Gonzo aplikowali sobie podróżując po bezdrożach i "wykonując" swoją pracę. Dziennikarstwo nabiera od razu nowych barw kiedy się jest w krainie nietoperzy, wśród dzikich bestii i kiedy kumpel z pokoju obok chce wyciąć na czole maleńkie "z". Jeden z najlepszych filmów Gilliama z trupy Monthy Pythona i jednocześnie biografia kontrowersyjnego dziennikarza Huntera S. Thompsona, twórcy stylu gonzo.
