SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Ładowanie...

środa, 25 lutego 2015

PRZEPROWADZKA!

Z dniem dzisiejszym zadecydowałem, że FKRBZM odbyły już swoją służbę na Blogspocie! Wszystkich zainteresowanych moimi dalszymi powieściami nie tylko o materii filmowej zapraszam pod adres: https://fkrbzm.wordpress.com/   Oooooooj będzie się działo! 

poniedziałek, 23 lutego 2015

Wilk syty i owca cała, czyli podsumowanie Oscarów 2015!

Z tą relacją oscarową to było tak: część z Was oglądała ją na Canal + dzięki czemu poznaliście jak bardzo prowadzący rozmowy na temat nominowanych dzieł byli oderwani od rzeczywistości. Ja tego nie widziałem, ale słyszałem o rojących się wszędzie "polskich akcentach" i typowaniu czarnych koni, które zostały spychane na bok przez jak dla mnie produkcje ewidentnie lepsze. Sam miałem możliwość oglądania relacji w TV na PRO7, więcej było reklam niż samej gali ale przetrwałem i podzielę się teraz z Wami refleksjami wymienionymi w podpunktach coby się za bardzo nie zamotać!

- Na gali dominowały białe suknie wśród pań i w sumie to u panów też. Wyróżniała się Anna Kendrick w różu czy też może bardziej łososiu, która bardzo ładnie zaśpiewała z Neilem Patrickiem Harrisem, prowadzącym galę. W pewnym momencie pojawił się też Jack Black i nawet na moment zapachniało Tenacious D dzięki jego charakterystycznemu wokalowi. W bijącej po oczach zieleni pokazała się Scarlett Johansson, w dzikiej czerwieni Rosamund Pike. Na modzie się nie znam, ale tych kilka kreacji wryło mi się w beret. 

Mina pana Pawlikowskiego mówi wszystko - THUG LIFE. 

niedziela, 22 lutego 2015

Pokrzywdzone, czyli 10 aktorek, które na Oscara zasłużyły, a nie dostały (część 1)

Jak wiadomo dziś noc Oscarowa, którą prawdopodobnie spędzicie ze mną lub innym lubianym pismakiem śledząc jednocześnie galę w internecie bądź w telewizji jednocześnie zerkając na statusy na FB. Ze mną możecie spędzić tych kilka nocnych godzin dokładnie pod tym linkiem: https://www.facebook.com/events/702746489838827/?fref=ts 
Tymczasem wypadałoby skrobnąć słów kilka o paniach, które na Złotego Koleżkę zasłużyły a jeszcze nie miały okazji go przytulić. Tak jak poprzednio, w części o panach nie będę wymieniać tylko filmów kiedykolwiek nominowanych, o nie, to będą po prostu dzieła za które ja przyznałbym tym jakże utalentowanym aktorkom nagrodę, która należy im się jak psu buda. Także zapraszam do skonfrontowania się dyszką pań moim zdaniem srogo pomijanym przez lata przez Akademię. 

10. AMY ADAMS

STATUETKĘ POWINNA DOSTAĆ ZA: Wątpliwość (2008), Fighter (2010), American Hustle (2013). Ta pani rozpoczęła swoją karierę pod koniec lat 90, a szerzej została zauważona przy okazji "Zaczarowanej" z 2007 roku. Hollywood szybko zauważyło talent tej naturalnie rudej istoty i trzeba przyznać, że każdą swoją kreacją pnie się o szczebelek wyżej i ma swój fach znakomicie opanowany. Póki co na koncie dwa Złote Globy i cztery dyszki na karku. Ma jeszcze czas i na pewno nie raz nas zaskoczy.

piątek, 20 lutego 2015

Być albo nie być żywym trupem, czyli o dziesiątym odcinku piątego sezonu "The Walking Dead" słów kilka.

Z tymi "nudniejszymi" odcinkami TWD to jest tak, że jeśli nasi bohaterowie nie naparzają się z zombiakami to przechodzą kryzysy emocjonalne, a odcinki często mają formułę metaforyczną, filozoficzną i refleksyjną, krótko mówiąc w takich epizodach uwydatnia się główna idea "Żywych trupów", zgodnie z którą jest to odcinkowiec głownie dramatyczny. Nieumarli owszem są istotnym elementem fabuły, ale to przecież historia o żywych a nie martwych co epizod "Them" dobitnie nam pokazał. Był płacz, było zgrzytanie zębami, była pozytywka i była... nowa postać. 

Bezsilność, słabość, niemal całkowite poddanie się i zniechęcenie do życia. Nasi bohaterowie stanęli w obliczu martwego punktu i śmierci z głodu i pragnienia. 

czwartek, 19 lutego 2015

10 elektryzujących ekranowych par, które "zjadają na śniadanie" Anastasię Steele i Christiana Greya.

To już ostatni wpis, który postanowiłem utłuc na fali popularności ekranizacji "Greya". Chemia na ekranie jest absolutnie niezbędna byśmy uwierzyli, że między bohaterami naprawdę coś rozkwita! Byśmy na chwilę zapomnieli, że to nie jest gra aktorów, a prawdziwa szczera relacja oparta o to co w związku najważniejsze. I wcale nie musi to być miłość stricte erotyczna, jak najbardziej może być przyjacielska! Zdarzały się na ekranie takie pary co to swoim zachowaniem rozkochiwały w sobie miliony fanów. Postanowiłem Wam przybliżyć mocno subiektywną dziesiątkę z nich, a wiele ich wiele i aż się wzdycha z podjarki patrząc na to co się między nimi dzieje. Zapraszam do czytania! 

10. BONNIE PARKER I CLYDE BARROW (Bonnie i Clyde, 1967, reż. Arthur Penn)

Nie ważne jak skończyli, ważne co pomiędzy nimi się działo! Klasyczna para gangsterów, których przygody odcisnęły znaczące piętno na kinematografii. Był to bowiem dość brutalny film jak na tamte czasy. Nie da się ukryć, że jakoś ci bohaterowie korespondują z parą znajdującą się na miejscu pierwszym, ale nie spojlerujcie sobie zabawy i jeszcze tam nie zaglądajcie. Warto dodać, że bohaterowie byli wzorowani na postaciach prawdziwych, o ile jeszcze ktoś tego nie wiedział.

środa, 18 lutego 2015

ZRYTE RECENZJE VOL.14: Odcięte głowy trzymane w lodówce, czyli o filmie "Głosy" słów kilka.

Przyznam, że nie spodziewałem się, że ten dzień nastąpi tak szybko. Oto przychodzi mi zrecenzować Wam pierwszy w pełni patronowany przez blog Filmy, Które Ryją Banie Zbyt Mocno film "Głosy" (premiera już 27.02!), którego polskim dystrybutorem jest Rebel Rebel (mają na swoim koncie promocję zeszłorocznego "Gościa", "Łowcy trolli"  i kultowej "Morderczej opony"). Oni zaufali mi, ja zaufałem im i tym samym na plakacie pojawiło się logo jakże lubianej przez Was strony. Pierwsze sygnały na temat tego dzieła napawały mnie ciekawością ale i nieufnością - Ryan Reynolds nie jawił mi się nigdy jako wielce wszechstronny aktor, Gemma Arterton i Anna Kendrick wciąż wrabiają sobie pozycję w światku filmowym i pojawiają się nie zawsze w produkcjach wysokich lotów, najbardziej przemówiła do mnie postać reżyserki Marjane Satrapi, która dała światu znakomite "Persepolis" i "Kurczaka ze śliwkami". Jak się okazało po seansie Rebel Rebel idealnie trafiło w mój gust, a film przy odpowiednim nastawieniu nie dość, że może zryć banię to jeszcze zmusić do solidnej refleksji. Jakiej? Cóż, pozostaje Wam się wgryźć w dalszą część tekstu. 

Bardzo lubię Jerry'ego. Mam z nim tylko jeden problem - jest mordercą i schizofrenikiem.

wtorek, 17 lutego 2015

10 filmów o toksycznych relacjach międzyludzkich, które powinniście obejrzeć zamiast "Pięćdziesięciu twarzy Greya".

Przerażający to rekord sprzedaży biletów na jeden bardzo zły film. Nie jest mi nawet w stanie przejść ta liczba przez klawiaturę, czuję jakbym dusił się czytając te liczby. Premiera "Greya" ma jednak swoje dobre strony. Dzięki niej mogę Wam wskazać 10 filmów, które pokazują jak naprawdę wyglądają niezdrowe relacje międzyludzkie. Jakie filmy musicie zobaczyć by pojąć jakie szaleństwo może ogarnąć człowieka na punkcie osobnika płci przeciwnej. Miał być dziś zupełnie inny wpis, ale skorzystam z okazji i zaprezentuję Wam ten, o którego realizacji myślałem od kilku dni. Nie jest to wielce oryginalny pomysł, kilka wpisów w tym klimacie już się w sieci pojawiło, ale w końcu to mój punkt widzenia, który jak mniemam lubicie poznawać już niemal od dwóch lat. No to co? Zapraszam do czytania! 

GORZKIE GODY (Bitter Moon, 1992, reż. Roman Polański)

Przesycony erotyzmem dramat Polańskiego to właściwie już klasyka lat 90. Dwie pary, których losy skrzyżuje podróż luksusowym statkiem staną przed obliczem wielkiej i niebezpiecznej namiętności. Dobór aktorów co najmniej nieoczywisty: epatująca seksapilem Emmanuelle Seigner próbuje uwieść Hugh Granta, a przyglądają się temu Peter Coyote i Kristen Scott Thomas. Znakomita mieszanka melodramatu, thrilleru i erotyku. I to z przesłaniem, które łatwo wywnioskować: niewierność nie popłaca.